Historia przemiany pomysłu na aplikację mobilną w działający produkt, kiedy AI generuje interfejs, zarządza stanem i łączy usługi backendowe od początku do końca.

Założyciel odsuwa się od biurka po kolejnym kwartalnym zamieszaniu i mówi: „Pomóż przedstawicielom terenowym szybko rejestrować wizyty i ustawiać kolejne kroki, żeby nic nie umykało bez dokładającej administracji.”
To jedno zdanie kryje prawdziwy problem użytkownika: notatki są zapisywane z opóźnieniem (albo wcale), follow-upy są pomijane, a przychód cicho przecieka przez szczeliny.
To obietnica budowy wspomaganej przez AI: zaczynasz od intencji i szybciej masz działającą aplikację mobilną — bez ręcznego łączenia każdego ekranu, aktualizacji stanu i wywołania API od zera. Nie „magia”, nie natychmiastowa perfekcja, ale krótsza droga od pomysłu do czegoś, co można uruchomić na telefonie i oddać w ręce użytkownika.
Ta część (i opowieść, która następuje) nie jest technicznym samouczkiem. To narracja z praktycznymi wnioskami: co powiedzieć, co zdecydować wcześnie, a co pozostawić otwarte, aż przetestujesz przepływ z prawdziwymi użytkownikami.
W prostych słowach, intencja to rezultat, którego chcesz, dla konkretnej grupy odbiorców, w ramach jasnych ograniczeń.
Dobra intencja to nie lista funkcji. To zdanie, które mówi wszystkim — ludziom i AI — jak wygląda sukces.
Gdy intencja jest jasna, możesz celować w MVP, które jest czymś więcej niż klikalnym makietą. Celem jest wysyłalna aplikacja z prawdziwymi przepływami i prawdziwymi danymi: użytkownicy mogą się zalogować, zobaczyć dzisiejsze konta, zalogować wizytę, dołączyć notatki/zdjęcia, ustawić następny krok i obsłużyć typowe wyjątki.
Wszystko, co następuje — wymagania, architektura informacji, UI, stan, integracja backendu i iteracja — powinno służyć temu jednemu zdaniu.
Maya jest PM i przypadkową założycielką tego projektu. Nie próbuje rewolucjonizować aplikacji mobilnych — próbuje wysłać jedną przed końcem kwartału, zanim okazja przepadnie.
„Zespół” jest na tyle mały, że mieści się w jednym zaproszeniu do kalendarza: Maya, jeden projektant, który może poświęcić kilka godzin w tygodniu, i jeden inżynier, który już utrzymuje dwie inne aplikacje. Nie ma czasu na 40-stronicowe specyfikacje, debatę nad frameworkami czy miesiąc warsztatów. Oczekiwania są jednak realne: leadership chce czegoś używalnego, nie tylko dema.
Materiały startowe Mayi są skromne:
Jest też jedno kluczowe zdanie w jej notatkach: „Jeśli użytkownik nie może zakończyć głównego zadania w mniej niż dwie minuty na telefonie, nie zbudowaliśmy tego dobrze.”
Dla tego MVP „done” to jedna podróż użytkownika działająca end-to-end:
Bez wymyślnych dashboardów. Bez ukrytych menu. Bez ekranów „dopieszczymy później”, które blokują przepływ.
Aplikacja musi łączyć się z istniejącym backendem — API, które nie zostały zaprojektowane pod mobile i mają nierówną dokumentację. Budżet jest napięty, więc każdy nowy ekran musi się obronić.
Są też strażnicy niepodważalni: logi audytu, jasna zgoda tam, gdzie potrzeba, i brak przechowywania poufnych danych swobodnie na urządzeniu.
I tutaj pojawia się napięcie: Maya ma dziesięć dobrych pomysłów i może dziesięć dni roboczych. Każda godzina spędzona na debacie to godzina nie poświęcona na dostarczenie kluczowej podróży do rąk użytkownika.
Celem nie jest napisanie idealnego specu. Chodzi o szybkie osiągnięcie testowalnej jasności — jaki problem rozwiązujemy, dla kogo i jak poznamy, że zadziałało.
Zaczynasz od jednego nieuporządkowanego zdania:
"Chcę aplikację, która pomaga naszym przedstawicielom terenowym logować wizyty i umawiać follow-upy."
Potem prosisz AI o doprecyzowanie:
Prompt: „Przepisz to jako stwierdzenie problemu i dodaj 3 metryki sukcesu. Krótko.”
Wyjście AI (edytowane):
Stwierdzenie problemu: Przedstawiciele terenowi tracą follow-upy, ponieważ notatki z wizyt są zapisywane późno (lub wcale), co prowadzi do utraconych przychodów i niespójnego doświadczenia klienta.
Metryki sukcesu:
Mamy teraz cel, do którego zespół może dążyć, a nie tylko życzenie funkcjonalne.
Jeśli używasz workflow typu vibe-coding (np. w Koder.ai, gdzie opisujesz produkt na czacie i iteracyjnie generujesz działającą aplikację), to właśnie ten moment przynosi największe korzyści: zwarta intencja + metryki stają się „źródłem prawdy” dla wszystkiego, co system wygeneruje dalej.
Następnie wyodrębnij role i zadania:
Role użytkowników:
Główne zadania:
Sformułuj je jako kilka user stories z kryteriami akceptacji:
Aby chronić pierwsze wydanie:
Aby każdy wybór był zakotwiczony do jednej ścieżki:
Otwórz aplikację → „Zaloguj wizytę” → wybierz klienta → dodaj notatkę/zdjęcie → wybierz następny krok + datę → zapisz → follow-upy pojawiają się w „Dzisiaj”.
Jeśli żądanie nie wspiera tego flow, czeka na kolejne wydanie.
Gdy north star flow jest jasny, AI potrafi przetłumaczyć go na architekturę informacji (IA), którą każdy zrozumie — bez skakania do wireframe’ów czy diagramów inżynierskich.
Dla większości MVP chcesz mały zestaw ekranów, który w pełni wspiera główne zadanie. AI zwykle zaproponuje (i możesz dostosować) zwięzłą listę jak:
Ta lista staje się szkieletem. Wszystko poza nią trafia do późniejszego wydania lub jako flow poboczny.
Zamiast debatować o wzorcach abstrakcyjnie, IA opisuje nawigację zdaniami do walidacji:
Jeśli onboarding istnieje, IA definiuje jego start i koniec („Onboarding kończy się na Home”).
Każdy ekran dostaje lekkie wypunktowanie:
Stany pustki często pokazują, gdzie aplikacje wydają się niedopracowane, więc przygotuj je celowo (np. „Brak zalogowanych wizyt dziś” + jasny następny krok).
IA oznacza widoki warunkowe wcześnie: „Menedżer widzi dodatkową zakładkę” albo „Tylko Ops może edytować szczegóły konta”. To zapobiega niespodziankom przy wdrożeniu uprawnień i stanu.
Wyjściem jest zwykle jedna strona z flow plus punkty dla każdego ekranu — coś, co nietechniczny interesariusz może szybko zaakceptować: jakie ekrany istnieją, jak się między nimi poruszać i co się dzieje, gdy brakuje danych.
Po zgodzie na flow, AI może wygenerować pierwsze wireframe’y, traktując każdy krok jako „kontrakt ekranu”: co użytkownik musi zobaczyć, co może zrobić dalej i jakie informacje trzeba zebrać lub wyświetlić.
Wyjście zwykle jest surowe — szare bloki z etykietami — ale już jest uporządkowane wokół potrzeb treści. Jeśli krok wymaga porównania, dostaniesz układ siatki lub kart. Jeśli chodzi o progresję, zobaczysz wyraźne główne działanie i lekkie podsumowanie.
Wybory komponentów nie są przypadkowe. Są napędzane zadaniami:
AI często podejmuje te decyzje na podstawie czasowników w intencji: przeglądać, wybrać, edytować, potwierdzić.
Nawet na tym etapie dobre generatory stosują podstawowe ograniczenia, by ekrany nie wyglądały „sztucznie”:
Drafty copy towarzyszą UI. Zamiast „Submit” przyciski stają się „Zapisz wizytę” lub „Zaplanuj follow-up”, odzwierciedlając zadanie użytkownika.
To moment, w którym product owner, designer lub marketer wchodzi — nie po to, by wszystko przerysować, ale by poprawić ton i jasność:
Nie kończysz jedynie na obrazkach. Handoff to zazwyczaj albo klikalny prototyp (ekrany do tapnięcia do feedbacku), albo wygenerowany kod ekranów, który zespół może dalej iterować w pętli build-test.
Jeżeli budujesz w Koder.ai, etap ten szybko staje się konkretny: UI generuje się jako część działającej aplikacji (web w React, backend w Go z PostgreSQL i mobile w Flutterze), i możesz w jednym miejscu sprawdzić realne ekrany, zachowując dokument flow jako strażnika.
Po szkicu UI kolejne pytanie jest proste: co aplikacja musi zapamiętywać, a na co ma reagować? Ta „pamięć” to stan. Dzięki niemu ekran może przywitać Cię po imieniu, trzymać licznik, przywrócić niedokończony formularz czy pokazywać wyniki posortowane jak lubisz.
AI zwykle zaczyna od zdefiniowania małego zestawu obiektów stanu, które podróżują przez całą aplikację:
isLoggedIn i reguły odświeżania.Klucz to spójność: te same obiekty (i nazwy) zasilają każdy ekran, który ich używa, zamiast każdego ekranu wymyślającego własny mini-model.
Formularze to nie tylko pola — to widoczne reguły. AI może wygenerować wzorce walidacji powtarzalne między ekranami:
Dla każdej akcji asynchronicznej (logowanie, pobieranie elementów, zapis wizyty) aplikacja przechodzi przez znajome stany:
Gdy te wzorce są spójne, aplikacja wydaje się przewidywalna — i mniej kruche — gdy prawdziwi użytkownicy zaczynają klikać w nieoczekiwane miejsca.
Flow staje się prawdziwy, gdy czyta i zapisuje realne dane. Gdy ekrany i reguły stanu istnieją, AI może przetłumaczyć, co użytkownik robi, na to, co backend musi wspierać — a następnie wygenerować okablowanie, by aplikacja przestała być prototypem, a zaczęła być produktem.
Z typowej podróży użytkownika potrzeby backendu zwykle mieszczą się w kilku konkretnych kategoriach:
AI może wyciągnąć to bezpośrednio z intencji UI. Przycisk „Zapisz” implikuje mutację. Ekran listy implikuje paginowane pobieranie. Chip filtrów implikuje parametry zapytania.
Zamiast budować endpointy w izolacji, mapowanie wynika z interakcji ekranów:
POST /visitsGET /accounts?cursor=...PATCH /visits/:idPATCH /followups/:idJeśli masz już backend, AI dostosuje się do niego: REST, GraphQL, Firebase/Firestore lub niestandardowe API. Jeśli nie masz, może wygenerować cienką warstwę serwisową, która odpowiada potrzebom UI (i nic więcej).
AI zaproponuje modele na podstawie copy i stanu:
Visit { id, accountId, notes, nextStep, dueAt, createdAt }Ale człowiek potwierdza prawdę: które pola są wymagane, które nullable, co wymaga indeksowania i jak działają uprawnienia. Ta szybka weryfikacja zapobiega „prawie dobrym” modelom, które mogłyby utrwalić się w produkcie.
Integracja nie jest kompletna bez traktowania ścieżek błędów priorytetowo:
Tu AI przyspiesza nudne części — spójne wrappery żądań, typowane modele i przewidywalne stany błędów — podczas gdy zespół skupia się na regułach biznesowych i poprawności.
Pierwszy „prawdziwy” test to nie screenshot w symulatorze — to build na realnym telefonie, w czyjejś ręce, na niedoskonałym Wi‑Fi. Tam pękają pierwsze szwy.
Zwykle nie główna funkcja. To detale:
To użyteczne awarie. Mówią, od czego aplikacja rzeczywiście zależy.
Gdy coś się sypie, AI jest najcenniejsze jako detektyw działający między warstwami. Zamiast gonić problem osobno w UI, stanie i API, możesz poprosić je o zbadanie ścieżki end-to-end:
profile.photoUrl, backend zwraca avatar_url.Ponieważ AI ma w kontekście flow, mapę ekranów i kontrakty danych, może zaproponować jedną poprawkę dotykającą właściwych miejsc — zmiana nazwy pola, dodanie fallbacku stanu i dostosowanie odpowiedzi endpointu.
Każdy build testowy powinien odpowiadać na pytanie: „Zbliżamy się do metryki?” Dodaj niewielki zestaw eventów zgodnych z kryteriami sukcesu, np.:
signup_started → signup_completedfirst_action_completed (moment aktywacji)error_shown z kodem przyczyny (timeout, walidacja, uprawnienie)Wtedy feedback to nie tylko opinie — to mierzalny lejek.
Prosta rytmika utrzymuje stabilność: daily build + 20-minutowy przegląd. Każdy cykl wybiera jedną lub dwie poprawki i aktualizuje UI, stan i endpointy razem. To zapobiega „półnaprawionym” funkcjom — gdzie ekran wygląda poprawnie, ale aplikacja dalej nie radzi sobie z rzeczywistymi timingami, brakującymi danymi czy przerwanymi uprawnieniami.
Gdy happy path działa, aplikacja musi przetrwać realne warunki: tunele, niski poziom baterii, odmowę uprawnień i nieprzewidywalne dane. Tu AI pomaga przełożyć „nie psuj się” na konkretne zachowania do recenzji przez zespół.
Oznacz każdą akcję jako offline-safe lub connection-required. Na przykład: przeglądanie wcześniej załadowanych kont, edycja szkiców i oglądanie zcache’owanej historii może działać offline. Pełne wyszukiwanie, synchronizacja zmian i ładowanie spersonalizowanych rekomendacji zwykle wymagają połączenia.
Dobry domyślny model: czytaj z cache, zapisuj do outboxa. UI powinien jasno mówić, kiedy zmiana jest „Zapisana lokalnie” vs „Zsynchronizowana” i oferować prosty „Spróbuj ponownie”, gdy wróci łączność.
Żądania uprawnień rób wtedy, gdy mają sens:
Klucz to łagodne alternatywy, nie ślepe uliczki.
AI szybko wyliczy edge case’y, ale zespół określa postawę produktu:
Podstawy bezpieczeństwa: przechowuj tokeny w bezpiecznym magazynie platformy, używaj zasad najmniejszego uprawnienia i domyślnie bezpiecznych ustawień (brak rozbudowanych logów, brak „zapamiętaj mnie” bez szyfrowania).
Kontrole dostępności: weryfikuj kontrast, minimalne cele dotykowe, obsługę dynamicznego tekstu i znaczące etykiety dla czytników ekranu — zwłaszcza dla przycisków ikonowych i komponentów niestandardowych.
Wysyłka to moment, w którym obiecujący prototyp albo staje się prawdziwym produktem, albo cicho tankuje. Gdy AI wygenerowało UI, reguły stanu i połączenia API, celem jest przekształcenie działającego builda w coś, co recenzenci (i klienci) mogą zainstalować z pewnością.
Traktuj „wydanie” jak małą listę kontrolną, nie heroiczną sprintową akcję.
Nawet jeśli MVP jest prosty, metadane oznaczają oczekiwania.
Planuj launch jak eksperyment.
Użyj testów wewnętrznych najpierw, potem stopniowego wydania, by ograniczyć zasięg potencjalnych awarii. Monitoruj wskaźniki: crash rate, ukończenie onboardingu i konwersję kluczowych akcji.
Zdefiniuj kryteria rollbacku z wyprzedzeniem — np. spadek sesji bezcrashowych poniżej progu, skok błędów logowania lub załamanie stawki w głównym lejku.
Jeśli system build/deploy obsługuje snapshoty i szybkie rollbacki (np. Koder.ai zawiera snapshoty/rollback obok deploymentu i hostingu), możesz traktować „cofnij” jako normalną część procesu, nie panikę.
Jeśli chcesz pomocy w przełożeniu checklisty MVP na powtarzalny pipeline wydawniczy, sprawdź /pricing lub skontaktuj się przez /contact.
Gdy AI potrafi szkicować ekrany, wiązać stan i szkicować integracje API, praca nie znika — przesuwa się. Zespoły poświęcają mniej czasu na przepisywanie intencji do boilerplate’u, a więcej na wybór tego, co warto zbudować, dla kogo i do jakiego standardu.
AI ma moc tworzenia spójnych rezultatów między warstwami gdy flow jest jasny.
AI proponuje; ludzie decydują.
Szybkość pomaga tylko, jeśli kod pozostaje zrozumiały.
Jeśli pierwsza wersja powstaje na platformie takiej jak Koder.ai, praktycznym ułatwieniem jest eksport źródeł: możesz przejść od „szybkiego generowania” do „kodowej własności zespołu” bez przepisywania wszystkiego.
Po wysłaniu MVP kolejne iteracje zwykle koncentrują się na wydajności (czas startu, renderowanie list), personalizacji (zapisane preferencje, inteligentne domyślne wartości) i głębszej automatyzacji (generowanie testów, instrumentacja analytics).
Po więcej przykładów i powiązanych lektur zajrzyj do /blog.
Intencja to jedno zdanie, które wyjaśnia:
To nie lista funkcji; to definicja sukcesu, która utrzymuje zgodność UI, stanu i API.
Dobre zdanie-intencja jest konkretne i możliwe do zmierzenia. Użyj tej struktury:
Przykład: „Pomóż kierownikom małych klinik automatycznie potwierdzać wizyty, żeby liczba niepojawień się zmniejszyła bez dodatkowej pracy administracyjnej.”
„Wysyłalność" oznacza, że aplikacja realizuje jedną kluczową ścieżkę z prawdziwymi danymi:
Jeśli użytkownicy nie mogą szybko wykonać głównego zadania na telefonie, aplikacja nie jest gotowa.
Poproś AI, by przekształciło Twój pomysł w:
Następnie popraw wyjście o specyfikę domeny — szczególnie liczby — żeby mierzyć wyniki, nie aktywność.
Skoncentruj się na:
Utrzymuj kryteria akceptacji obserwowalne (np. „zapisany znacznik czasu”, „wymagany następny krok LUB notatka”), żeby inżynieria i QA mogli szybko zweryfikować.
Wyeliminuj wszystko, co nie wspiera north-star flow. Typowe rzeczy wyłączane w MVP:
Zapisz listę „out of scope”, żeby interesariusze wiedzieli, co celowo odłożono.
Zacznij od 3–7 kluczowych ekranów, które w pełni wspierają główne zadanie:
Zdefiniuj nawigację prostym językiem (karty vs. stos) i uwzględnij stany pustki, żeby aplikacja nie sprawiała wrażenia niedokończonej przy braku danych.
Stan to to, co aplikacja musi zapamiętać i na co ma reagować. Typowe obiekty stanu w MVP:
Robić odwrotnie niż od ekranów:
GET /items (zazwyczaj z paginacją)POST lub PATCHDELETEPozwól AI zaproponować schematy, ale potwierdź wymagane pola, uprawnienia i rozbieżności nazw (np. vs ) zanim staną się częścią produktu.
Określ dla każdej akcji, czy jest bezpieczna w trybie offline, czy wymaga połączenia. Praktyczny domyślny model:
W kwestii uprawnień — pytaj „na moment”, gdy są potrzebne (kamera przy „Dodaj zdjęcie”, powiadomienia po wyrażeniu chęci przypomnień) i zapewnij alternatywę (ręczny wpis, przypomnienia w aplikacji) zamiast ślepych uliczek.
Ustandaryzuj też stany asynchroniczne: loading → success → failure, i zachowuj dane użytkownika w przypadku błędu.
photoUrlavatar_url