Praktyczny playbook dla produktów AI zorientowanych na konsumenta inspirowany publicznymi ideami Mustafy Suleymana: zaufanie, UX, bezpieczeństwo, iteracje i adopcja w świecie rzeczywistym.

Mustafa Suleyman bywa często przywoływany w kręgach produktowych AI, ponieważ od lat myśli o tym, co czyni AI użytecznym (i akceptowalnym) dla zwykłych ludzi — nie tylko imponującym w laboratorium. W swoich publicznych wystąpieniach, wywiadach i pismach regularnie wraca do prostej idei: produkty konsumenckie wygrywają, gdy pasują do prawdziwego życia.
„AI zorientowane na konsumenta” oznacza, że zaczynasz od człowieka, nie od modelu.
Zamiast pytać „Co ta technologia potrafi?”, pytasz:
Produkt zorientowany na konsumenta traktuje AI jako doświadczenie serwisowe — jasne, szybkie i przewidywalne — a nie pokaz technologii, którego użytkownik musi się nauczyć obsługiwać.
Ten artykuł nie opiera się na informacjach poufnych ani prywatnych rozmowach. To praktyczne streszczenie wniosków wyciągniętych z publicznych poglądów Suleymana oraz szerszych wzorców w budowaniu produktów konsumenckich.
Zobaczysz zasady przekładające się na codzienne wybory: onboarding, teksty w UI, obsługę błędów, domyślne ustawienia prywatności oraz sposób komunikowania ograniczeń.
Jeśli budujesz (lub promujesz) produkt AI dla zwykłych użytkowników, to dla Ciebie:
Cel: wypuścić AI, któremu ludzie ufają, rozumieją i wybierają — bo naprawdę im pomaga.
Produkt AI zorientowany na konsumenta zaczyna się od codziennej frustracji, nie od imponującej możliwości. Północną gwiazdą Suleymana jest prostota: jeśli osoba nie potrafi wyjaśnić, dlaczego miałaby z tego korzystać, model jeszcze nie gra roli. Twoim pierwszym zadaniem jest opisanie problemu ludzkiego prostym językiem — i udowodnienie, że jest wystarczająco częsty i bolesny, by zająć miejsce w czyjejś rutynie.
Zamiast pytać „Co ten model potrafi?”, pytaj „Kiedy ktoś myśli: chciałbym, żeby to było łatwiejsze?” Dobre punkty startowe to zadania powtarzalne, wywołujące lęk (ale niskiego ryzyka) albo mylące, bo ludzie nie wiedzą, co dalej robić.
Dla v1 wybierz jedno główne zadanie do wykonania. Nie „pomóż mi w życiu”, lecz coś w stylu: „Pomóż mi napisać uprzejmą, jasną wiadomość, gdy jestem zestresowany” albo „Pomóż porównać dwie opcje i wytłumacz kompromisy.” Wąskie zadanie pomaga zaprojektować prompty, zabezpieczenia i kryteria sukcesu, bez dryfowania w stronę bufetu funkcji.
Napisz obietnicę wartości w jednym zdaniu, które zrozumie osoba nietechniczna:
„W mniej niż minutę, to pomaga Ci ___, abyś mógł ___.”
Następnie wypisz trzy metryki wyniku, które odzwierciedlają prawdziwą wartość dla konsumenta (nie pobrania czy wyświetlenia):
Jeśli nie potrafisz napisać obietnicy i metryk, jesteś nadal w trybie demo — nie w trybie produktu.
Jeśli ktoś nie uzyska wartości z Twojego produktu AI w pierwszych 30 sekundach, uzna go za skomplikowany, zawodny lub „nie dla mnie”. Dobre doświadczenie konsumenckie AI jest pomocne, przewidywalne i spokojne — jakby produkt wykonywał pracę, a nie wymagał od użytkownika nauki nowego systemu.
Silna pierwsza interakcja ma trzy cechy:
Konsumenci nie chcą konfigurować AI — chcą, żeby działało od razu. Użyj jednego oczywistego punktu wejścia (pojedyncze pole prompta lub przycisk „Start”) i ustaw domyślne, które działają dla większości.
Zamiast oferować dziesięć trybów, daj dwa:
Zaawansowane opcje możesz odsłonić później, gdy zyskasz zaufanie.
Ludzie będą wchodzić, zostawać przerwani i wracać godzinami później. Ułatw wznowienie:
Nie polegaj na użytkownikach, że wymyślą prompt. Po każdej odpowiedzi oferuj 2–3 wyraźne kolejne kroki przez sugestie, przyciski lub quick replies (np. „Skróć”, „Dodaj przykłady”, „Zamień na wiadomość”). Najlepsze UX prowadzi bez kontroli — postęp jest zawsze jedno kliknięcie dalej.
Zaufanie nie przychodzi od mówienia, że AI jest „inteligentne”. Przychodzi, gdy ludzie rozumieją, co się dzieje, czują kontrolę i mogą szybko naprawić błędy.
Unikaj mglistych obietnic typu „odpowiada na wszystko”. Opisz zdolności prostym językiem: w czym asystent jest dobry, z czym ma problemy i kiedy może odmówić. To obniża frustrację i zmniejsza ryzyko nadmiernego polegania.
Gdy AI daje rady, streszczenia lub rekomendacje, dodaj lekkie affordance’y „dlaczego”. To może być:
Użytkownicy nie potrzebują eseju — tylko wystarczająco, żeby sprawdzić wynik.
Pewność AI nigdy nie jest doskonała, ale ukrywanie niepewności zabija zaufanie. Używaj jasnych sygnałów jak „Nie jestem do końca pewien”, „To moja najlepsza przypuszczenie” lub wskaźnika pewności przy obszarach wysokiego ryzyka (zdrowie, finanse, prawo). Gdy jest niepewność, zaproponuj bezpieczne kolejne kroki: „Chcesz, żebym zadał pytanie uzupełniające?”
Zaufanie rośnie, gdy użytkownicy mogą naprawić błędy bez walki z produktem:
Gdy AI uczy się z poprawek, powiedz to wprost — i pozwól użytkownikom zresetować lub zrezygnować.
Prywatność to nie problem „strony ustawień” — to problem doświadczenia. Jeśli Twój produkt AI zmusza ludzi do czytania polityki, szukania przełączników i rozkodowywania żargonu, zanim poczują się bezpiecznie, dodałeś już tarcie do adopcji.
Zaczynaj od zbierania tylko tego, co naprawdę potrzebne do dostarczenia wartości, i mów to prostym językiem w chwili, gdy o to prosisz:
Jeśli możesz obsłużyć funkcję bez długotrwałego przechowywania danych osobowych, ustaw to jako domyślne. „Opcjonalna personalizacja” powinna być naprawdę opcjonalna.
Dobra kontrola prywatności jest łatwa do znalezienia, zrozumienia i odwracalna:
Nie ukrywaj usunięcia za ticketami do wsparcia. Użytkownik powinien móc wyeksportować i skasować swoje dane w kilku tapnięciach — najlepiej tam, gdzie zarządza kontem. Jeśli musisz przechowywać pewne zapisy (np. rozliczenia), wytłumacz, co pozostaje i dlaczego.
Wiele produktów konsumenckich AI zaprasza do zadawania bardzo osobistych pytań. Przyznaj ten fakt:
Krótka, ludzka informacja — co jest przechowywane, co nie, kto ma do tego dostęp i jak długo to trzymacie — robi więcej niż długa polityka. Podaj głębsze szczegóły dla zainteresowanych (np. /privacy), ale domyślne doświadczenie powinno być samowyjaśniające.
Jeśli produkt AI nie potrafi pozostać bezpieczny w codziennym użyciu, nie ma znaczenia, jak sprytnie brzmi w demie. Dla produktów konsumenckich bezpieczeństwo to doświadczenie: użytkownik powierza Ci decyzje, emocje i czasem wrażliwe chwile.
Zdefiniuj główne ryzyka dla Twojego przypadku użycia, nie ogólne obawy AI. Typowe kategorie to:
Zapisz je jako „czerwone linie” i „szare strefy”. Czerwone linie wywołują odmowę. Szare strefy wymagają bezpiecznych alternatyw lub pytań uzupełniających.
Zabezpieczenia nie powinny być komunikatem oceniającym. Używaj spójnych wzorców odmowy („Nie mogę w tym pomóc”), a następnie bezpiecznego dokończenia: zaproponuj bezpieczniejszy kierunek, zasoby lub ogólne informacje. Gdy sytuacja użytkownika może być pilna lub wrażliwa, dodaj eskalację do pomocy ludzkiej (np. kierowanie do oficjalnego wsparcia lub zasobów kryzysowych).
Stwórz prostą pętlę przeglądu dla ryzykownych promptów i wyjść: wspólna kolejka, krótka rubryka (szkoda, pewność, wpływ na użytkownika) i cotygodniowa decyzja o zmianach. Cel to szybkość z odpowiedzialnością, nie biurokracja.
Planuj monitoring dla nowych problemów: skoki odmów, powtarzające się wzorce „jailbreak”, tematy wysokiego ryzyka i zgłoszenia użytkowników. Traktuj nowe tryby awarii jak błędy produktu — triage, naprawa i jasna komunikacja w notatkach do wydania lub w /help center.
Świetne funkcje AI zawodzą, gdy interakcja jest niezręczna, wolna lub nieprzewidywalna. „Model” to nie tylko LLM — to kontrakt społeczny: do czego służy asystent, jak się z nim rozmawia i czego można się po nim spodziewać.
Zacznij od wyboru czat, głos lub hybryda w zależności od kontekstu produktu.
Czat sprawdza się, gdy użytkownicy chcą skanować, edytować i kopiować. Głos błyszczy, gdy ręce są zajęte (gotowanie, prowadzenie) lub gdy dostępność jest priorytetem. Hybryda może być idealna, ale tylko jeśli zaprojektujesz jasne przekazania (np. wejście głosowe z czytelnym podsumowaniem i przyciskami na kolejne kroki).
Większość użytkowników nie wymyśli świetnych promptów. Daj im strukturę:
To utrzymuje doświadczenie szybkie, a jednocześnie elastyczne.
Domyślnie stosuj kontekst krótkoterminowy: pamiętaj to, co potrzebne w bieżącej sesji i resetuj łagodnie.
Jeśli oferujesz pamięć długoterminową, niech będzie opcjonalna i kontrolowalna. Pozwól użytkownikom zobaczyć, co jest zapamiętane, edytować to i usuwać. Gdy asystent używa pamięci, powinien to sygnalizować („Używam Twoich zapisanych preferencji…”), żeby wyniki nie wydawały się tajemnicze.
Celuj w jasny poziom czytania, wspieraj czytniki ekranu sensowną strukturą i dodaj napisy do głosu. Pomyśl też o stanach błędów: gdy asystent nie może pomóc, powinien powiedzieć to wprost i zaproponować następny krok (krótsze pytanie, przycisk lub ścieżka do wsparcia ludzkiego).
Adopcja nie następuje dlatego, że produkt AI jest imponujący — następuje, gdy ktoś szybko odczuje wartość przy minimalnym wysiłku i wie, co dalej zrobić.
Zacznij od opisania najkrótszej realistycznej ścieżki od pierwszego otwarcia do momentu „O, to jest użyteczne.” Bądź konkretny co do tego, co użytkownik widzi, klika i otrzymuje.
Dla asystenta AI „aha” rzadko oznacza „może wszystko”. Zwykle to jedno konkretne zwycięstwo: przepisana wiadomość w ich tonie, plan na wieczór albo wyjaśnienie zdjęcia prostym językiem.
Praktyczna taktyka: określ cel „time-to-value” (np. poniżej 60 sekund) i projektuj wszystko wokół niego — ekrany, uprawnienia, wywołania modelu i copy.
Pomiń przewodniki funkcji. Zamiast tego przeprowadź użytkownika przez pojedyncze mikrozadanie, które od razu daje dobry wynik.
Przykładowe flow, które działają:
To uczy norm interakcji (jak promptować, jak poprawiać, do czego produkt jest dobry) bez zmuszania użytkownika do czytania instrukcji.
Każdy dodatkowy krok przed wartością to punkt odpływu.
Utrzymaj szybki proces rejestracji i rozważ tryb gościa, żeby użytkownicy mogli wypróbować rdzeń doświadczenia przed zobowiązaniem. Jeśli monetyzujesz, jasno przedstaw ceny wystarczająco wcześnie, by uniknąć niespodzianek — ale pozwól użytkownikom najpierw osiągnąć „aha”.
Również obserwuj ukryte tarcia: wolna pierwsza odpowiedź, zbyt wczesne prośby o uprawnienia lub żądanie zbyt wielu danych profilowych.
Najlepsze ponowne angażowanie to nie grad powiadomień, lecz powód, by wrócić.
Buduj lekkie pętle związane z intencją użytkownika:
Jeśli używasz powiadomień, niech będą przewidywalne, łatwe do kontrolowania i jasno powiązane z wartością. Użytkownicy powinni czuć, że produkt szanuje ich uwagę.
Szybkość ma sens tylko wtedy, gdy daje wiarygodne lekcje. Zespół zorientowany na konsumenta wypuszcza wcześnie, ale robi to tak, by chronić użytkowników, markę i nie zamienić produktu w stos niedokończonych eksperymentów.
Wybierz jeden workflow i zbuduj go end‑to‑end, nawet jeśli jest mały. Na przykład: „Pomóż mi napisać uprzejmą odpowiedź na tę wiadomość” albo „Podsumuj artykuł w trzech wnioskach.” Unikaj wypuszczania pięciu niespowiązanych „sztuczek AI”. Cienki wycinek zmusza do rozwiązania prawdziwych problemów produktowych — wejść, wyjść, błędów i odzyskiwania — bez ukrywania się za demo.
Jeśli chcesz szybko przejść od „pomysłu” do działającego prototypu, workflow vibe-coding może pomóc — o ile nadal stosujesz dyscyplinę zorientowaną na konsumenta. Na przykład Koder.ai pozwala zespołom przekształcić spec z czatu w realną aplikację webową (React + Go + PostgreSQL) z eksportowalnym kodem źródłowym, co jest przydatne do testowania onboardingu, przepływów bezpieczeństwa i czasu do wartości bez tygodni przygotowań.
Używaj stopniowych rolloutów i flag funkcji, żeby móc:
To utrzymuje tempo bez ryzyka katastrofalnych awarii. Pomaga też zespołom wsparcia i pętlom zwrotnym od użytkowników pozostać użytecznymi.
AI psuje się inaczej dla różnych ludzi: akcenty, style pisania, odniesienia kulturowe, potrzeby dostępności i zachowania brzegowe. Testuj wcześnie z różnymi użytkownikami i dokumentuj, gdzie AI zawodzi:
Ten dziennik awarii staje się Twoją roadmapą, nie cmentarzem „znanych problemów”.
Ustal tygodniowy rytm skupiony na największych punktach niejasności: niejasne prompty, niespójne wyjścia i powtarzające się błędy. Priorytetyzuj poprawki, które redukują powtarzające się tickety wsparcia i momenty „nie ufam temu”. Jeśli nie potrafisz wyjaśnić zmiany w jednym zdaniu, prawdopodobnie nie jest gotowa do wypuszczenia.
Jeśli budujesz AI zorientowane na konsumenta, metryki nie mogą ograniczać się do wykresów zaangażowania i widgetu „kciuk w górę/w dół”. Konsumenci nie dbają o to, że „użyli” funkcji — dbają, że zadziałała, nie zmarnowała ich czasu i nie sprawiła, że poczuli się nieswojo.
Przyciski opinii są przydatne, ale hałaśliwe. Lepszy widok to: czy użytkownik zakończył zadanie, dla którego przyszedł?
Śledź jakość poza kciukami:
Te metryki pokazują, gdzie AI jest „prawie pomocne”, ale nadal wymaga wysiłku — często najszybsza droga do churnu.
Zaufanie jest kruche i mierzalne, jeśli spojrzysz we właściwe miejsca.
Mierz sygnały zaufania:
Gdy zaufanie spada, retencja zwykle idzie za nim.
Średnie ukrywają ból. Segmentuj według intencji i typu użytkownika (nowi vs. zaawansowani użytkownicy, zadania wrażliwe vs. okazjonalne, różne języki). AI może być świetne do burzy mózgów, ale zawodny do obsługi klienta — nie powinny dzielić jednej oceny.
Zdefiniuj niepodważalne progi dla krytycznych awarii (np. incydenty bezpieczeństwa, wycieki prywatności, dezinformacja o wysokiej wadze). Jeśli próg zostanie przekroczony, wstrzymujesz rollout, badanie i naprawę — zanim zoptymalizujesz wzrost. Ta dyscyplina chroni retencję, bo chroni zaufanie.
„Najlepszy” model to nie największy — to taki, który niezawodnie dostarcza doświadczenie, jakiego oczekują Twoi klienci. Zacznij od wyników użytkowników (szybkość, dokładność, ton, prywatność), a potem dobieraj architekturę.
Budować gdy doświadczenie zależy od unikalnej zdolności, którą musisz posiadać (specjalistyczna wiedza domenowa, dane proprietarne, ścisłe wymagania prywatności).
Kupić gdy potrzebujesz szybko wypuścić z przewidywalną jakością i wsparciem.
Partnerować gdy dystrybucja, dane lub specjalistyczne narzędzia bezpieczeństwa leżą poza Twoim zespołem — szczególnie dla moderacji, tożsamości, płatności lub integracji z urządzeniami.
Modele się zmieniają. Traktuj każdą aktualizację jak wydanie produktu: miej ewaluacje przed rolloutem, porównuj z stabilną bazą i uwzględniaj realne przepływy użytkowników (przypadki brzegowe, bezpieczeństwo, ton). Wdrażaj stopniowo, monitoruj skargi i retencję oraz miej szybki sposób na rollback.
Unikaj twardego wiązania z dziwnostkami jednego dostawcy. Użyj warstwy abstrakcji dla promptów, routingu i logowania, aby móc podmieniać modele, robić A/B testy i dodawać opcje on‑device lub open‑source bez przepisywania produktu.
Jeśli budujesz na platformie, ta sama zasada obowiązuje: wybieraj narzędzia, które zachowują przenośność. (Na przykład Koder.ai wspiera eksport kodu źródłowego, co pomaga zespołom unikać zablokowania podczas iteracji nad dostawcami modeli, warstwami bezpieczeństwa czy wymaganiami hostingu.)
AI zorientowane na konsumenta żyje albo umiera przez zarządzanie oczekiwaniami. Jeśli użytkownicy poczują się oszukani raz — przez efektowną obietnicę, tajemniczy przycisk „magia” lub ukryte ograniczenie — przestaną ufać wszystkiemu innemu.
Unikaj przesadnych twierdzeń w reklamach, opisie w sklepie aplikacji i onboardingu. Opisz zadanie, w którym pomaga, i warunki, w których działa najlepiej.
Używaj prostych, zrozumiałych nazw funkcji. „Smart Mode” czy „AI Boost” nic nie mówią; utrudniają też wyjaśnienie, dlaczego wyniki się różnią.
Prosty wzorzec nazewnictwa pomaga:
Produkty AI zawodzą w znanych sposób: halucynacje, odmowy, częściowe odpowiedzi, niedopasowanie tonu lub niespodziewana wrażliwość. Traktuj je jako scenariusze produktowe, nie edge case’y.
Stwórz centrum pomocy, które pokazuje przykłady, ograniczenia i notatki bezpieczeństwa — napisane dla zwykłych ludzi, nie inżynierów. Dobra struktura:
Publikuj to jako żywą stronę (np. /help/ai) i linkuj bezpośrednio z onboardingu.
Wreszcie, przygotuj playbooki wsparcia: szybkie pytania triage, gotowe wyjaśnienia, które nie obwiniają użytkownika, i jasne zasady eskalacji dla zgłoszeń związanych z bezpieczeństwem.
Roadmapa zorientowana na konsumenta to mniej „więcej AI”, a więcej trafienia trzech rzeczy: jasnego zadania użytkownika, bezpiecznego doświadczenia domyślnego i szybkich pętli uczenia się, które nie mylą ludzi.
Jeśli potrzebujesz lekkiego sposobu na dzielenie się wnioskami, publikuj krótkie wewnętrzne notatki (lub publiczne aktualizacje) na /blog, żeby klienci widzieli postęp i granice.
Oznacza to, że zaczynasz od codziennego zadania użytkownika (job-to-be-done) i projektujesz AI wokół tego doświadczenia.
Zamiast optymalizować pod „co model potrafi”, optymalizujesz dla:
Wąskie v1 zapobiega „bufetowi funkcji” i pozwala zaprojektować prompt, zabezpieczenia i metryki sukcesu.
Prosty sposób na określenie v1:
Użyj jednego zdania obietnicy i metryk opartych na wynikach.
Spróbuj:
“W mniej niż minutę to pomaga Ci ___, abyś mógł ___.”
Następnie mierz:
Zaprojektuj pierwsze uruchomienie tak, aby użytkownik dostał użyteczny wynik przy minimalnej konfiguracji.
Praktyczne taktyki:
Ludzie odejdą i wrócą później; uczynienie tego normalnym to klucz.
Zaimplementuj:
Utrzymuj sesje skanowalne, żeby ponowny start nie wymagał ponownego uczenia kontekstu.
Zaufanie buduje się przez jasność, kontrolę i możliwość naprawy.
Dobre mechanizmy budujące zaufanie:
Jeśli produkt uczy się z poprawek, powiedz o tym wprost i daj możliwość cofnięcia.
Domyślnie zbieraj i przechowuj mniej.
Lista implementacyjna:
Traktuj bezpieczeństwo jako podstawowe zachowanie produktu, nie dodatek.
Zacznij od zdefiniowania prawdopodobnych awarii:
Następnie wprowadź:
Użyj struktury, która pomaga bez „uczenia” użytkowników promptowania.
Rozwiązania, które działają:
To zmniejsza obciążenie poznawcze, zachowując elastyczność.
Marketuj rezultat i ustawiaj ograniczenia wcześnie, żeby użytkownicy nie byli zaskoczeni.
Praktyczne kroki: